niedziela, 9 października 2016

Obalamy mity - jedzenie

Jestem okropnym żarłokiem, mogłabym jeść co tylko wpadnie mi w ręce. Często słyszymy, że coś jest zdrowe bardziej, inne mniej. Postanowiłam dziś trochę poszperać i znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie: co z tymi mitami o jedzeniu?

Czarne końcówki bananów są szkodliwe
Uwielbiam banany, ale z uporem maniaka odcinam ich czarne końcówki. Tak robią moi rodzice, dziadkowie. Okazuje się, że niepotrzebnie! 
Panuje przekonanie, że w końcówkach bananów siedzą lamblie. To nieprawda. Lamblie występują w kale. Mając zanieczyszczone lub niedomyte dłonie, a następnie jedząc posiłek rękami, sprawiamy, że dostają się one w okolice naszej jamy ustnej, a stamtąd bardzo łatwo do naszego organizmu wywołując lambliozę, tzw. chorobę brudnych rąk. Bogu ducha winne banany zostały oskarżone o jej wywoływanie z powodu nieprzestrzegania zasad higieny przez ludzi. 

Szpinak jest doskonałym źródłem żelaza
Ten mit wiąże się z pewną anegdotą. Otóż w 1890 roku pewien amerykański naukowiec szczegółowo badał właściwości szpinaku. Jego asystentka, zamiast wpisać, że w 100 g szpinaku znajdują się 3 mg żelaza, pomyliła się i napisała 30. To właśnie dzięki niej szpinak zyskał sławę nadzwyczaj zdrowego warzywa, dzieci były (i są) zmuszane do jego konsumpcji. Więcej żelaza, bo aż 10-20 razy, ma szpinak suszony
Niestety, słabo przyswajamy żelazo ze szpinaku. o wiele lepiej przyswajamy je z wołowiny. Mimo to nie należy rezygnować z tej rośliny, ponieważ zawiera ona witaminę A, która wspomaga nasz wzrok, witaminę K wpływającą na krzepliwość krwi, oraz witaminę C wspierającą odporność, a także mangan niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Odpowiada również za mocne kości.

Brązowy cukier jest idealny dla osób dbających o linię

Najpierw dowiedzmy się, jak produkowany jest zarówno cukier brązowy, jak i biały. Cukier brązowy powstaje z trzciny cukrowej i nie podlega procesowi rafinacji, czyli oczyszczania, dlatego zawiera nieco więcej składników mineralnych. Oczywiście dostępny jest cukier brązowy rafinowany. 
Cukier biały jest robiony z buraków cukrowych i podlega procesowi rafinacji, przez co zostaje od niego oddzielona melasa, która zawiera substancje odżywcze. Oczywiście na rynku dostępny jest cukier biały nierafinowany, z którego nie została usunięta melasa. 
Pamiętajcie, żeby czytać etykiety, ponieważ czasem producenci oszukują konsumentów i biały cukier barwią karmelem, następnie sprzedając go jako brązowy, nadal droższy od białego, ale tańszy od prawdziwego brązowego cukru.  Wartość energetyczna obu cukrów jest podobna; w 100 g cukru białego jest ok. 400 kcal, natomiast w przypadku brązowego - ok. 396 kcal/100 g. Różnica pod tym względem jest niewielka, więc dla osób dbających o linię nie powinno mieć większego znaczenia. Znaczenie ma cena - cukier brązowy jest o wiele droższy.
W cukrze występują różne składniki odżywcze (żelazo, magnez, potas, wapń), jednak jest ich tak mało, że nie powinno się traktować cukru jako ich źródła. Podsumowując: cukier to cukier i najlepiej po prostu go ograniczyć.


Źródła tekstu: laboratoria.net, pogromcymitowmedycznych.pl, pychotka.pl, solgar.pl, poradnikzdrowie.pl, ulicaekologiczna.pl
Źródła zdjęć: vismaya-maitreya.pl, jajem.blogspot.com

____________________
Spóźniłam się jeden dzień z postem, ale jak Wam już pisałam, musiałam ogarnąć trochę sprawy z uczelnią i całe to studenckie życie. Oprócz tego, że czeka mnie sporo nauki, w końcu elektroradiologia to nauka biomedyczna, to mam nadzieję, że ucząc się w miarę systematycznie będę miała również czas na bloga, żeby choć w weekendy skrobnąć parę słów. 
Trzymajcie się ciepło w te jesienne dni,
Nessa

22 komentarze :

  1. Oh! Z bananami mam tak zawsze! Za każdym razem odcinam czarne końcówki! ;D Mit obalony, a nawyk pozostaje ;D

    Pozdrawiam i wytrwałości w nowym roku studenckim ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O panie, zawsze odcinam końcówkę banana, wierząc, że są tam jakieś bakterie. Tak mi ktoś kiedyś powiedział i siedziało mi to w głowie. A co do szpinaku to kuzynka dietetyczka mi mówiła, by jednak z nim nie przesadzać, nie pamiętam już dlaczego, może dlatego że zakwasza organizm, ale też mi to siedzi w głowie i ostrożnie się obchodzę z jego ilością. Chętnie bym poczytałam obalanie mitów dotyczących sera żółtego, który kocham i nie chcę unikać :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle bardzo ciekawy post.Ludzie nie zdają sobie sprawy w jakie brednie wierzą.Dobrym przykładem również jest historia absyntu;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tego typu posty! :) Ja zawsze obcinam końcówkę banana i mimo że nam uświadomilaś, że nie jest ona szkodliwa, nadal będę ją obcinać! :P

    OdpowiedzUsuń
  5. O, wiele bardzo ciekawych informacji! Nie miałam o nich pojęcia :P U mnie też od zawsze odrywało się końcówki z banana i jakoś szczególnie nie zastanawiałam się nawet dlaczego tak jest :P Dobrze jednak wiedzieć, że nie jest to wcale konieczne.

    Co do szpinaku to ostatnio bardzo się do niego przekonałam tj. surowego. Ma specyficzny smak i świetnie pasuje do kanapek.

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zawsze odcinam czarne skórki od bananów mama ciągle mi powtarza że to nie zdrowe a tu proszę! Muszę jej pokazać tą informacje :)
    Dziękuję za odwiedziny u mnie i zapraszam ponownie na nowy post :)
    Blog o książkach-nowy post

    OdpowiedzUsuń
  7. Też zawsze odcinam końcówki bananów, mimo że wiem od jakiegoś czasu o tym, że nie trzeba tego robić. Mi kiedyś wmawiali że tam znajdują się jaja jakichś robaków. Pewnie dlatego do teraz odcinam te końcówki. A jeżeli chodzi o cukier to i tak mało co go używam, obojętne czy brązowy czy biały. Cukier to cukier. Dobrze napisałaś, że nie powinno się zwracać uwagi na to, że jeden z nich ma więcej właściwości i potrzebnych pierwiastków, bo co z tego jak są one w znikomych ilościach.


    Tak Po Prostu BLOG

    OdpowiedzUsuń
  8. EJ... ale mój lekarz o tych bananach mówił, że od nich są lamblie xD
    Widać, jak się znał, nie ma co :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze, jak ktoś mówi, że nienawidzi szpinaku ze względu na to, że wmuszali mu go w przedszkolu, to dziękuję rodzicom, że nigdy mnie tam nie posłali :)
    Dobrze wiedzieć, że to wszystko to są mity :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie jadłam szpinaku, a końcówki banana zawsze odcinam

    OdpowiedzUsuń
  11. Będąc dzieckiem nienawidziłam szpinaku, teraz jem go aż uszy mi się trzęsą ;D No popatrz, a wszyscy zachwala ten brązowy cukier, a tu takie coś - ja ogólnie staram się ograniczyć cukier do minimum i chyba jestem ba dobrej drodze bo z trzech łyżeczek teraz używam jedna, a częściej juz pół!
    Banan, jem rzadko i tez słyszałam o tej końcówce i przyznam że nadal z przyzwyczajenia odcinam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Z przyzwyczajenia zawsze pozbywam się końcówki banana ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo że obaliłaś mit, dalej boję się tych końcówek!
    http://evildivination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama nazwa Twojego kierunku już sprawia, że jesteś mega mądrą osobą :D
    Powiem szczerze, że zawsze w bananie pozbywam się tej czarnej końcówki i chyba Twój wpis mnie nie odwiedzie od tego przyzwyczajenia. Co do szpinaku - nie lubię (póki co), więc i nie jem. A cukru brązowego nie lubię, jakoś za mało słodki jest jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja całe życie odcinam końcówki bananów, no proszę ile się można dowiedzieć dzięki blogom :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze wierzyłam, że szpinak jest idealnym źródłem żelaza! Człowiek uczy się całe życie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz to jestem w szoku. Nie miałam pojęcia o tych rzeczach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten mit z bananami mimo, że obalony to już nawyku odcinania końcówek się nie pozbędziemy xD

    OdpowiedzUsuń
  19. O końcówkach bananów już kiedyś słyszałam, ale nadal zapobiegawczo je odcinam. Z cukru całkowicie zrezygnowałam i po problemie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Zawsze odcinam końcówki od bananów, bo wydają się one jakoś nieszczególnie apetyczne, ale zapewne nadmieniony mit miał w tym swój udział. Cóż, prawda wyszła na jaw, a przyzwyczajanie zostało. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O końcówkach już gdzieś kiedyś czytałam.

    OdpowiedzUsuń

☆Dziękuję za Twój komentarz
☆Zostaw proszę link do swojego bloga - odwdzięczę się za Twoją opinię
☆Nie uznaję "obserwacji za obserwację", obserwuję tylko te blogi, które mi się podobają.