wtorek, 12 lipca 2016

Kolorowe i zdrowe – czego nie wiemy o owocach i warzywach cz. II


Banany rosną tuż pod liśćmi, u wierzchołka drzewa bananowego, skupione w kiście, które zawierają od 100 do 400 owoców. Plantatorzy zbierają banany, które są jeszcze zielone, co zwiększa ich odporność na transport i przechowywanie. Owoce te zawierają witaminy z grupy B, witaminę C, E i beta-karoten. Polecane są uczniom, gdyż poprawiają kondycję fizyczną, mięśniową oraz ułatwiają przyswajanie wiedzy. Pomagają również w koncentracji uwagi. Brązowe, a następnie czarne plamki na skórce bananów nie są oznaką psucia się, lecz świadczą jedynie o tym, że owoce osiągnęły swój pełny smak i muszą być jak najszybciej zjedzone.


Seler naciowy zawiera więcej witaminy C niż cytrusy, jest również bogaty w witaminy z grupy B oraz magnez, potas i cynk. Oczyszcza organizm z toksyn, pomaga zachować zgrabną sylwetkę. Francuzi nazywają seler naciowy „rośliną mądrości” – według nich rozjaśnia on umysł. Dobrze jest chrupać go na sucho, maczając w różnych sosach. Sok z surowego selera uspokaja, odświeża, wprowadza w dobry nastrój. Co ciekawe, Hipokrates, ojciec medycyny, już w starożytności zalecał seler naciowy jako środek kojący nerwy.

Arbuz ma niewiele witamin, ale dużo potasu. Likopen, który nadaje arbuzowi czerwonego koloru zapobiega chorobom serca i nowotworom. Owoc ten jest niskokaloryczny, poza tym zawiera dużo wody, dzięki czemu gasi pragnienie i orzeźwia. Świetnie działa na cerę, bywa pomocny w leczeniu zajadów.


Borówka amerykańska jest stosunkowo nowym owocem w Polsce – przywędrowała tutaj pod koniec XX wieku. Owoce te są niskokaloryczne, zawierają sporo kwasu foliowego, wapnia i fosforu. Poprawiają mikrokrążenie w gałkach ocznych, zwiększając przepływ krwi w siatkówce oka, dlatego są zalecane osobom spędzających dużo czasu przy komputerze.


Granat pochodzi z Persji, uprawiano je także w starożytnym Egipcie. Zawiera potas, fosfor oraz witaminę C. Zwiększa odporność, ma działanie przeciwwirusowe, leczy choroby gardła. Co ciekawe, Hebrajczycy uznawali granaty za symbol życia, a starożytni Egipcjanie malowali je na ścianach grobowców, wierząc, że jest to sposób na odrodzenie się ciała i duszy w przyszłości. Według mitów greckich granat to owoc świata podziemnego – Hades poczęstował nim Persefonę (Korę), córkę Demeter, wiążąc ją z krainą cieni.

Źródło tekstu: „Atlas warzyw i owoców” Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska
Źródła zdjęć: niam.pl, lokalnyrolnik.pl, budujesz.info, naszekrzewy.pl, be-healthy-and-beauty.blog.pl

23 komentarze :

  1. Nie spodziewałam się, że banan ma aż takie właściwości ;)


    madzik-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Często jem banany, a najlepsze są te ledwo dojrzałe. :) Borówkę uwielbiam, ale niestety jakoś nieczęsto mam okazję po nią sięgać. Za to arbuz już mi obrzydł, poza tym jest dla mnie zbyt wodnistym owocem. W każdym razie fajnie, że niektóre zdrowe rzeczy mogą też być dobre. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Intrygujący post, nie wiedziałam kilku faktów..
    banan to mój ulubiony owoc i te już prawie brązowe najsłodsze <3


    https://thesnowtime.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze myślałam, że najwięcej witaminy c jest w cytrusach. Widzę, że jest mój ulubiony arbuz. Co prawda trochę wodnisty, ale dla mnie jest pyszny.

    Nie pisałam o lekarskim, bo nigdy na niego nie chciałam iść. Mam na myśli stomatologię, która od gimnazjum była moim marzeniem. Trudno, najwyraźniej nie było mi dane na nią iść. I tak jak ty będę teraz celowała w fizjoterapię. A do jakich miast się wybierasz? Planujesz poprawiać maturę?
    Tak, wiersz nawiązuje do pogrzebu, dlatego zamieściłam tam słowo "trumna". Każdy może interpretować na swój sposób :) Ja akurat jako wolność i czas mile spędzony miałam na myśli okres po maturach, wakacje, których ona nie mogła się doczekać, więc jej śmierć nie była spowodowana chorobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beznadziejnie, że ludzie, którzy od dawna marzą o danym kierunku nie dostają się na niego, bo mają za mało punktów albo matura im źle poszła. -.-
      Wybieram się do Łodzi na UMED. Nie, raczej nie będę poprawiać matury, mam nadzieję, że spodoba mi się na fizjoterapii i tam zostanę.

      Usuń
    2. Przyznam, że mnie też to irytuje, bo są ludzie, którzy marzą o danym kierunku, ale mają za mało punktów i tacy, którzy idą bo "dużo kasy się zarabia" i się dostają. No cóż... Również nie mam zamiaru póki co poprawiać matury. Po pierwsze z roku na rok matury są coraz trudniejsze, a po drugie ludzie poprawiają o zaledwie kilka procent. Zapytaliśmy kiedys nauczyciela od biologii, który powiedział, że w naszej szkole ludzie poprawiają biologię o góra 4%, a w historii szkoły był tylko jeden przypadek, w którym dziewczyna poprawiała i zdobyła 90% z tego przedmiotu. Za to ze statystyk wiem, że średnia z poprawy matury to 1,5%. Podziekuję. Nie chcę uczyć się cały rok, tylko po to, aby poprawić o taki procent, który i tak mi nic nie da. Jeszcze nie wiem, czy dostanę się na fizjoterapię, mam nadzieję, że tak.

      Usuń
  5. Czyli trzeba jeść jak najwięcej owoców, bo to samo zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy post :-) Na pewnych wakacjach jadłam banany na słono, zapiekane w cebulce-były pyszne. Nie wiedziałam że granaty mają tyle właściwości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam banany! ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nadal szukam jakiegoś dobrego pomysłu na włączenie selera naciowego do diety - skoro to takie cudo :)

    Pozdrawiam!

    https://w365dnidookolazycia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy w takim razie borówka amerykańska różni się wartościami odżywczymi od zwykłych leśnych jagód?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Borówka amerykańska zawiera kwas foliowy, wapń i fosfor, za to jagoda zawiera potas, wapń, żelazo i dodatkowo witaminy, więc teoretycznie jest zdrowsza. ;) Co prawda i borówka i jagoda działają dobrze na wzrok, ale jagoda ma też właściwości bakteriobójcze, podobno stosuje się ją przy chorobach układu pokarmowego.

      Usuń
  10. Seler naciowy i granat - to nie dla mnie, ale reszta owoców jak najbardziej na plus. A w takie letnie miesiące taki arbuz zimniutki z lodówki, to jak lody :) mniam, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja właśnie teraz jem jagódki z owsianką i zgadzam się z Tobą w stu procentach :) Samo zdrowie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. O jak miło się dowiedzieć, że w tym co jem na co dzień jest aż tyle wartościowych składników odżywczych :) Bananki uwielbiam, a arbuza często jem w upalne dni, bo faktycznie niesamowicie gasi pragnienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam banany i arbuzy :D

    zapraszam :)
    http://dezmansowaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo przydatny post, prawie codziennie jem banany, nie wyobrażam sobie bez nich życia :) A seler jak na złość - nigdy nie spróbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wychodzi na to, że wiedziałam coś jedynie o bananach. Pozostałą wiedzę zdobyłam dzięki Tobie ;)
    Szkoda, że nie za bardzo przepadam za selerem, pomimo, że ma tak wiele dobroczynnych właściwości.

    ADA ZET

    OdpowiedzUsuń
  16. Ponoc te banany które są w naszych sklepach to tak w ogóle jedne z najmniej smacznych ;p a ja i tak mam na nie obecnie fazę. Na śniadanie naleśniki z nich, potem jogurt z bananami i najlepiej w ciagu dnia pieczenie bananowego ciasta xD Tylko czekam aż mi się znow przejedzą.
    Drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię bananów mimo, że zdrowe.
    Fajne. Można się wiele dowiedzieć.
    Pozdrawiam :)
    http://life-ishappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Przydatne porady. :) A więc muszę jeść więcej borówek, może poprawi mi się wada wzroku. :) Bardzo fajny wygląd bloga.
    Pozdrawiam cieplutko :*

    starwarspoland.blogspot.com
    1001zakatkowswiata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie sądziłam, ze tyle właściwości mają w sobie! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Banan numer jeden na mojej liscie owoców ! Kocham

    OdpowiedzUsuń

☆Dziękuję za Twój komentarz
☆Zostaw proszę link do swojego bloga - odwdzięczę się za Twoją opinię
☆Nie uznaję "obserwacji za obserwację", obserwuję tylko te blogi, które mi się podobają.