środa, 25 maja 2016

"[...] codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy" cz. VIII

Mówi się, że wszystko już powstało i że wymyślenie czegoś nowego, oryginalnego jest niemożliwe. W tej części udowodnię, że są ludzie, którzy z pozornie zwykłych rzeczy potrafią stworzyć niesamowite rzeczy.

Rzeźby z książek
Rzecz, której nie pochwalam – niszczenie książek – robi się coraz popularniejsze. Bookartyzm to nowa dziedzina sztuki, która ma za zadanie wykorzystywać stare, nieaktualne książki jako materiał do tworzenia rzeźb. Najlepsi w tej dziedzinie są: Brian Dettmer, Sue Blackwell i Long-Bin Chen. Każde z nich pracuje innymi narzędziami, ale łączy ich wspólny cel: ukazanie książek w nowym wydaniu. Brian Dettmer jest nazywany „chirurgiem książek”, ponieważ pracuje nożami, pęsetami oraz narzędziami chirurgicznymi. Książki w postaci rzeźb w jego wykonaniu mają zmienioną formę, ale nadal są źródłem pewnych informacji. Sue Blackwell jest miłośniczką książek fantastycznych. Inspiruje się opowiedzianymi na ich kartach historiami i tworzy z nich rzeźby. Long-Bin Chen skupia się bardziej na recyklingu – tworzy ze starych książek telefonicznych i czasopism.






Rzeźby ze śmieci
Rzeźby, które tu pokazuję, powstały w siedmiu dolnośląskich miastach, w miejscach dawnego składowania odpadów. Środowisko lądowe reprezentuje słoń z butelek, wodne – orka z opon, powietrze – sowa z foliówek, a środowisko człowieka przedstawia dziewczynka z puszek. Rzeźby  są głównym elementami ścieżek edukacyjnych, również wykonanych z odpadów – stoły i tablice z palet, siedziska z opon… Izabela Kadłucka, pomysłodawczyni i wykonawczyni rzeźb, chciała zwrócić uwagę na to, że wyrzucone śmieci nie znikają, ale zostają w środowisku. Często są też przypadkiem zjadane przez zwierzęta, co prowadzi do ich osłabienia i nawet śmierci. Cały projekt ma wywołać dyskusję na temat odpadów oraz zmienić nastawienie ludzi do ich użytkowania i przede wszystkim ponownego wykorzystywania.




Na ścianie
To, co dla nas jest zwykłym pęknięciem w ścianie, dla Pejaca, hiszpańskiego artysty, jest inspiracją do stworzenia czegoś całkiem innego. Na barcelońskich ścianach porusza delikatne, społeczne i środowiskowe tematy w mądry i poetycki sposób.






Źródła tekstu: biblioteka.wieszowa.pl, wroclaw.wyborcza.pl, pejac.es, filing.pl
Źródła zdjęć: zalajkowane.pl, wroclaw.wyborcza.pl, filing.pl

17 komentarzy :

  1. Moim zdaniem dopóki człowiek będzie ewoluował, rozwijał się, tak i świat będzie to robił.
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeźby ze śmieci prezentują się świetnie *.*
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko, niezłe! Ta rzeźba mnie totalnie zaskoczyła, wyglądała jak z kamienia, a tu na końcu taki szok :) Ale osobiście najbardziej podobają mi się wykorzystania różnych pęknięć na ścianach - takie delikatne, poetyckie graffiti :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam kiedyś o rzeźbach z książek, wyglądają wspaniale.♡

    ♡ CUTE HORROR-KLIK ♡

    OdpowiedzUsuń
  5. super napisany post, przyjemnie sie czyta;) +genialnee rzeźby, i ogolnie piękne zdjęcia:)
    justbasicstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze jak widzę takie rzeczy, zastanawia mnie fakt, jaka musi byc wielka wyobraźnia człowieka, który to stworzył. :)
    http://mateslifex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę wyobraźni autorom, bo ja w życiu bym na takie coś nie wpadła. chyba jestem za mało kreatywna
    Gattta

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post, trzeba mieć do tego talent. Pozdrawiam.
    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. rzeźbom ze książek mówię nie! ale za to z czasopism jak najbardziej :)/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog [Klik]

    OdpowiedzUsuń
  10. Niektórzy to mają pomysły i talent.:)
    tzanetat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Te dziurawe ściany są świetne ;D A biorąc pod uwagę, że dziś można każdą książkę wydrukować tyle razy ile się chce - to o ile autorzy nie niszczą białych kruków (a w to wątpię) to też robią kawał dobrej roboty ;D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. genialne te ściany! ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Te rzeźby z książek robią wrażenie - wiem, że nie powinno niszczyć się książek ale to jest ładne. To na ścianach też jest bardzo fajne!
    Ps. dziękuję, że poświeciłaś chwilę i przeczytałaś post o fałszywości na moim blogu :)
    anonimoowax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbardziej mi przypadły do gustu te artystyczne ściany. Przepięknie to wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko wyglada super. Podoba mi się to, że ktoś umie zrobić bardzo ładne rzeźby dosłownie z niczego. Jest to takie drugie życie pewnych rzeczy. Pomalowane ściany wygladają świetne, ale te z książek też robią wrażenie. A jeśli już mowa o niszczeniu książek, to trochę inaczej na to patrzę. Mój tata dostał książki po jednej osobie z rodziny, która jakiś czas temu zmarła. Mnóstwo książek z całego domu, które obecnie stoją w piwnicy, bo nie dość, że nie ma dla nich miejsca, to są strasznie zniszczone, stare i o bardzo nudnej tematyce. Nikt w domu tego czytać nie będzie, więc myślę, że robienie rzeźb z takich książek nie jest złe. Ja najchętniej zrobiłabym takie rzeźby z lektur, które mi się nie podobały np. Ferdydurke. Wreszcie na coś by się ta książka przydała!

    OdpowiedzUsuń

☆Dziękuję za Twój komentarz
☆Zostaw proszę link do swojego bloga - odwdzięczę się za Twoją opinię
☆Nie uznaję "obserwacji za obserwację", obserwuję tylko te blogi, które mi się podobają.