czwartek, 30 października 2014

Kropki sztuką?

W dzisiejszym poście znowu sztuka, ale znowu niebanalna, znowu zaskakująca pomysłowością i wyobraźnią artystki – Yayoi Kusamy.

Dawno nie było niczego o Japonii, dlatego stwierdziłam, że – kiedy znajdę temat – napiszę coś ciekawego. Tak się złożyło, że wpadł mi w ręce magazyn Torii i właśnie w nim znalazłam zagadnienie, które wzbudziło moją ciekawość.


Yayoi Kusama jest uważana za najwybitniejszą japońską artystkę XX wieku. Ta osiemdziesięciopięcioletnia kobieta zaskakuje odbiorców halucynacyjnymi dziełami stworzonymi z kropek.
Pani Yayoi od wczesnego dzieciństwa borykała się z halucynacjami i myślami samobójczymi. Jak wspomina w swojej autobiografii, to przez jej  konserwatywną rodzinę, która blokowała ją psychicznie. Z pomocą przyszła jej sztuka – gdyby nie ona, dawno popełniłaby samobójstwo.
Po ukończeniu studiów z tradycyjnego japońskiego malarstwa, dała upust swojej wyobraźni i zaczęła tworzyć obrazy pokryte kropkami. Z biegiem czasu kropki „wyszły” na rzeźby, instalacje, drzewa, modeli. Artystka nazwała je „mugen no ami” (jap. sieci nieskończoności).


Pod koniec lat 50. pani Yayoi wyjechała do Nowego Jorku, gdzie odbyła się jej pierwsza wystawa, a od lat 60. artystka rozpoczęła tworzenie Accumulation Chair (mebli pokrytych elementami ekshibicjonistycznymi) oraz tzw. Infinity Rooms. Pokój z lustrami i ścianami pokrytymi dużą ilością różnokolorowych kropek nadaje wrażenie niekończącej się przestrzeni. Zamysłem pani Kusamy było wprowadzenie odbiorcy w stan podobny do halucynacji, których doświadczała artystka. 




W latach 90. zaczęła tworzyć open-air forms – kropkami zaczęła pokrywać drzewa wzdłuż ulic, wyniosła nieregularne formy pokryte polka dots na trawniki i place.

Orchard Road, Singapur
Wzięła także udział w 45. Biennale w Wenecji, reprezentując Japonię. Dopiero po tym wydarzeniu jej sztuka została dostrzeżona i doceniona w jej ojczystym kraju. Na wystawę przygotowała pokój wypełniony pokrytymi kropkami dyniami.


Swoje prace prezentowała w USA, muzeach w Japonii, Francji, Korei oraz w Polsce, w warszawskiej „Zachęcie”, niestety artystka nie uważała wystawy za istotną, więc nie umieściła jej na swojej stronie internetowej.
W 2012 roku pani Yayoi nawiązała współpracę z firmą Louis Vuitton tworząc „LOUIS VIUTTON X YAYOI KUISAMA Collection”.




Artystka do tej pory przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Obok niego stworzyła swoje pracownię, więc pobyt w ośrodku nie koliduje z jej pasją.
Choć sztuka pani Kusamy sprawia wrażenie wesołej, paradoksalnie taka nie jest. Analizując autobiografię i wywiady można przekonać się, że kolorowe, psychodeliczne kropki skrywają problemy osobiste artystki.
A Wy co sądzicie o dziełach Yayoi Kusamy i ich przesłaniu?

Źródło tekstu: Torii nr 22 wrzesień 2014 aut. Olga Mądrowska
Źródła zdjęć: visionaryartistrymag.com, uk.complex.com, phaidon.com, 
robotspacebrain.com, thisiscolossal.com, en.wikipedia.
org,nonsolokawaii.com, thehouseofglam.com, vogue.co.uk

____________________
Od każdego poniedziałku po prostu tylko marzę o piątku… A kiedy on przychodzi, zaczynam w głowie układać sobie listę rzeczy do zrobienia… i okazuje się, że jest ich więcej niż przez cały tydzień. Głównie chodzi o szkołę, prace domowe i te sprawy, więc mam nadzieję, że rozumiecie, dlaczego piszę co dwa tygodnie i nie jestem aktywna na Waszych blogach…
Oczywiście „Dziadów” nie przeczytałam, chyba muszę się za nie wziąć jutro wieczorem… Ale mam tyle ważniejszych książek na głowie… Zaczęłam czytać „Władcę Pierścieni”, a ostatnio kupiłam sobie „Wszystko, co lśni”, które miała czytać moja mama, ale chyba się poddała, bo książka ma ponad 900 stron…

Do napisania. Tym razem, mam nadzieję, za tydzień. :)

7 komentarzy :

  1. To drugie... Jest niesamowite. Aż się w oczach coś dzieje xD
    Z resztą w ogóle świetnie to wygląda. Niektóre to jak z Matrixa.

    Czy tylko ja przeczytała yaoi zamiast Yayoi ? o__o

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie autorka miała wspaniały pomysł. Widać, że czasami ciężkie przeżycia potrafią doprowadzić do tworzenia pięknych reczy. :)

    http://lifeeisfuun.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kropki! Chciałabym mieć pokój w takim stylu jak na tych zdjęciach :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zdjecia, mega post. :)

    Zapraszam do mnie: http://fashionforazmariaa.blogspot.com/2014/11/halloween-311014r.html <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie piszę pracę na dyplom o niej, dzięki Ci wielkie za ten post, bo trasznie mało informacji znalazłam. :)

    OdpowiedzUsuń

☆Dziękuję za Twój komentarz
☆Zostaw proszę link do swojego bloga - odwdzięczę się za Twoją opinię
☆Nie uznaję "obserwacji za obserwację", obserwuję tylko te blogi, które mi się podobają.