piątek, 1 sierpnia 2014

70 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego


"I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut - zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?"*
 
Dlaczego wybuchło powstanie?



Powstanie wybuchło w ramach planu "Burza", który wcześniej nie zakładał tej insurekcji z powodu zbyt silnego garnizonu niemieckiego stacjonującego w stolicy. Plany zmieniły się w lipcu 1944 r., kiedy ze wschodu zaczęły docierać informacje o aresztowaniach oddziałów Armii Krajowej, co zmusiło dowódców do rozważenia decyzji o wybuchu powstania. 
Ponadto samodzielne wyzwolenie Warszawy przez Polaków dawałoby mocny argument w rozmowach rządu polskiego ze Stalinem, a bohaterska walka rozsławiłaby się na cały świat. Było to ważne, ponieważ gdyby Rosjanie zaatakowali Warszawę, sprzeciwiłyby się temu najważniejsze mocarstwa - USA i Wielka Brytania. 

Rosyjska armia, nie napotykająca większego oporu ze strony armii niemieckiej, zbliżała się do Warszawy. Warszawiakom, widzącym rozbite i zdemolowane jednostki okupanta, wydawało się, że wyzwolenie jest bliskie, ponieważ osłabieni Niemcy nie będą stawiać oporu. Po pięciu latach niewoli każdy chciał odpłacić okupantom. 
Ostatecznym powodem wydania rozkazu o rozpoczęciu walk było zachowanie komunistów, którzy koniecznie chcieli przejąc władzę w Polsce. Wiedząc, że powstanie zabierze ze sobą wiele ofiar, dążyli do tego, aby to Armia Ludowa, a nie oni, rzuciła hasło do walki. Dałoby to komunistom argument, że to oni powinni rządzić Polską.
31 lipca 1944 delegat rządu Jan Stanisław Jankowski i Komendant Główny AK gen. Tadeusz Komorowski "Bór" podjęli decyzję o rozpoczęciu walk w Warszawie w dniu 1 sierpnia o godz. 17:00 (godzina "W").

Przebieg walk 

Walki na ul. Lwowskiej

Powstanie wybuchło. Do walki przystąpiło ok. 25 tys. żołnierzy AK, mimo że tylko co dziesiąty był uzbrojony, w pierwszych dniach udało się opanować większość dzielnic i kilka najważniejszych obiektów: elektrownię, obóz koncentracyjny przy ul. Gęsiej (tzw. Gęsiówkę), Pocztę Główną. Niemcy odparli ataki na siedzibę Gestapo oraz lotnisko, a w ich rękach pozostały m.in. mosty na Wiśle, Dworzec Gdański, Cytadela.

Powstańcy batalionu "Zośka" z byłymi więźniami Gęsiówki


Warszawiacy z radością przywitali wybuch powstania. Z entuzjazmem witano oddziały powstańcze, spontanicznie budowano barykady, wywieszano flagi, a na Woli radość wywołało zdobycie przez powstańców dwóch niemieckich czołgów.  
 
Żołnierze batalionu "Radosław" na zdobytym przez siebie czołgu niemieckim Panhtera


Niemcy otrząsnęli się z zaskoczenia i 5 sierpnia przypuścili od zachodu i południa szturm na miasto. W czasie ważniejszych walk na Woli, której broniły najlepsze oddziały powstańcze, okupanci wymordowali większość mieszkańców dzielnicy, w tym kobiety, dzieci i osoby ranne. Łącznie 40 tys. osób. 
Następnie Niemcy zaatakowali Stare Miasto, w ciągu zaledwie trzech tygodni niszcząc bezcenne zabytki polskiej kultury, takie jak Zamek Królewski czy katedra św. Jana. Powstańcy broniący Starówki wycofali się kanałami do Śródmieścia i na Żoliborz. 
Pozostałe dzielnice (Śródmieście, Mokotów i Żoliborz) walczyły samodzielnie, choć powstańcom brakowało broni, żywności, amunicji i lekarstw. W połowie września zatliła się iskierka nadziei, gdyż Armia Czerwona oraz idący wraz z nimi żołnierze Wojska Polskiego opanowali prawobrzeżną część Warszawy i stanęli nad Wisłą. Od walczących powstańców oddzielał ich tylko pas rzeki, jednak Rosjanie wstrzymali działania, sporadycznie zrzucając bomby. Bardziej zdecydowanie zadziałała I Armia Wojska Polskiego wysyłając z pomocą powstańcom oddziały Dywizji Piechoty. Jednak te okazały się niewystarczające. Wkrótce Niemcy opanowali lewe nadbrzeże Wisły i odcięli miasto od rzeki. W tej sytuacji los Warszawy został przesądzony. 
Mokotów padł 28, a 30 września. W tej sytuacji gen. "Bór" podjął decyzję o zaprzestaniu dalszej walki, a 2 października oddziały AK złożyły broń.



Bilans walk

W czasie 63 dni powstania poległo ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Zginęło ok. 180 tys. cywilów. Niemcy przyznali się do 17 tys zabitych i zaginionych oraz 9 tys. rannych.
Niepowodzenie planu "Burza" zmusiły oddziały Armii Krajowej do zejścia do konspiracji, a 19 listopada 1995 nowy dowódca AK gen. Leopold Okulicki "Niedźwiadek" podjął decyzję o jej rozwiązaniu. W konspiracji mieli pozostać dowódcy, skupieni w organizacji "NIE" ("Niepodległość"). Rozkazu generała nie posłuchało jednak wiele oddziałów, które były zdecydowane dalej trwać z bronią w ręku.



*  K. K. Baczyński - "Elegia o... [chłopcu polskim]"  
Źródło tekstu: "Po prostu historia" - Podręcznik do historii dla szkół ponadgimnazjalnych, zakres podstawowy; wyd. WSiP
Źródła zdjęć: historykon.pl, nepomuki.pl, pl.wikipedia.org, sppw1944.org, sspoh.bloog.pl

_____________________
Tak długo zbierałam się do napisania posta o zupełnie innej tematyce, ale niestety zastał mnie 1 sierpnia... Także na post o lekkiej tematyce będziecie musieli poczekać jakiś tydzień...   

3 komentarze :

  1. Jestem z Warszawy, żyję tu i codziennie czuję się, że było tu Powstanie. I nie mówię tu o pomnikach, plakatach, flagach. Jak idzie się ulicą widzi się graffiti o Powstaniu, ślady po kulach w ścianach, czuć to. Ja bardzo przeżywam ten dzień.
    Śliczny wpis i cieszę się, że o tym napisałaś :)
    ________________________________________________
    Taaaaak? Widziałaś tą wodę toaletową? Jak będziesz w poniedziałek w Yves Rocher to daj znać w e-mailu czy w komentarzu czy gdziekolwiek. Skoro jest u Ciebie to u mnie też musi być! W takim razie przejadę całą Warszawę i znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To pierwszy blog, na którym zobaczyłam wpis o Powstaniu Warszawskim. W bardzo przystępny sposób opisałaś całe to wydarzenie. Muszę przyznać, że czyta się to dużo lepiej niż podręcznik do historii. Każdy z nas powinien mieć jak największą wiedzę na temat kraju w którym żyje. To smutne, że ,niektóre osoby, które znam nie znają nawet daty wybuchu II WŚ czy chrztu Polski.

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze, że zamieściłaś post o takiej tematyce. Dzięki temu ja i inne osoby mogą sobie odświeżyć wiedzę z tego okresu oraz uczcić pamięć Powstańców [*]

    pozdrawiam ;***

    OdpowiedzUsuń

☆Dziękuję za Twój komentarz
☆Zostaw proszę link do swojego bloga - odwdzięczę się za Twoją opinię
☆Nie uznaję "obserwacji za obserwację", obserwuję tylko te blogi, które mi się podobają.