poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Żywa biżuteria – przesada czy piękna ozdoba?

W czasach, kiedy, zdaje się, wszystko zostało opatentowane, niektórzy ludzie sięgają po drastyczne środki. Tak było z Jaredem Goldem, który postawił na zszokowanie odbiorców... Jednak, jak się okazuje, można wykorzystać także mniej drastyczne środki, jak Hafsteinn Juliusson.


Wszystko zaczęło się kilka ładnych lat temu, bo w 2006 roku. Jared Gold, dotychczas nieznany projektant, pragnął wejść z wielkim hukiem w świat mody. Wpadł na pomysł ozdobienia wielkiego, bo dziesięciocentymetrowego karalucha, kryształkami Svarovskiego. Byłby to wielki hit wybiegu, a dla Jareda – wielki krok naprzód w jego zawodzie.
Tak więc karalucha przyczepia się do ubrania modelki za pomocą łańcuszka i agrafki – jest bardzo ruchliwym zwierzęciem – a maleńkie kryształki przymocowuje do jego chitynowego pancerza.
Sam Gold, dumny z siebie, mówi, że w modzie ważna jest pomysłowość, poczucie humoru oraz świeże, nawet zwariowane, pomysły.
Z czasem jednak Jared zaczął dodawać do wymyślonej przez siebie biżuterii kamienie szlachetne, np. opale, lapis lazuli, korale, rubiny, szafiry, a nawet diamenty i perły.
Jared Gold, w wywiadzie z marca 2006 roku twierdził, że PETA (organizacja zajmująca się etycznym traktowaniem zwierząt) nie powinna mieć nic przeciwko, bo owady nie były poszkodowane, przynajmniej pod ich nadzorem. Jednak w kwietniu tego samego roku reprezentant tej organizacji, Micheal McGraw, powiedział: „Dla człowieka, którego nie obchodzi, że to zwierzę przez cały dzień załatwia swoje potrzeby fizjologiczne na jego ubranie i nie ma współczucia dla tych małych, bezbronnych istot, ta „biżuteria” będzie tylko prezentem”.
Broszki-karaluchy są zrobione tylko z okazów płci męskiej, bo samice tego gatunku gryzą. Ponadto zwierzęta te także jedzą, wydalają i syczą, gdy są wystraszone. Ich naturalnych środowiskiem jest Madagaskar, toteż lubią ciepłe miejsca, więc należy trzymać je w specjalnym terrarium i karmić resztkami owoców i warzyw.
The Roach Brooch, jak w USA nazywają broszkę-karalucha, wbrew pozorom nie jest droga. Za taką ozdobę zapłacimy 80 dolarów (ok. 255 zł). Jednak czy warto męczyć zwierzęta? Wprawdzie w Biblii, w Księdze Rodzaju, napisano:  „[...] Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi [...]”, jednak czy naprawdę o chodziło o używanie bezbronnych zwierząt do tego, aby wyglądać ładniej, ciekawiej i aby przypodobać się innym ludziom?
Dla ekologów oraz ludzi, którzy nie chcą męczyć zwierząt, wymyślono... ogródek w pierścionku.
Islandzki artysta, Hafsteinn Juliusson, połączył mech ze srebrem... I wygląda to nie tylko oryginalnie, ale także pięknie!
Oczywiście, jak o każdy żywy organizm, tak i o mech trzeba dbać: podlewać i przycinać, a także nawozić, inaczej uschnie.
Na stronie projektanta można zakupić tę oryginalną biżuterię za jedyne 150 euro (ok. 640 zł), jednak chyba lepiej ją zrobić samemu – wystarczy zapomniany pierścionek bez oczka, trochę mchu lub trawy i cierpliwości, a nasz strój nabierze całkiem nowego charakteru, a my będziemy i ładnie wyglądać i czuć się dobrze z tym, że dbamy o środowisko.


Źródła tekstu: artbizu.pl, infotuba.pl, stardoll.com, zielonametamorfoza.blogspot.com, missmalini.com, własne obserwacje
Źródła zdjęć: infotuba.pl, szokblog.pl, missmalini.com, hafstudio.is

________________
Za podsunięcie tematu postu dziękuję Mazidle, której chyba jeszcze nie ma, ale może zjawi się wkrótce. A raczej powinna być już dzisiaj!
Chyba nie mam nic sensownego do napisania... Bezsensownego – tak, ale sensownego – nie. O, a jednak przypomniało mi się coś. Będzie kolejna recenzja z produktami z gemsilver.pl. Zależy, kiedy dojdą. Może nakręcę wideo? Chyba że wolicie czytać...

10 komentarzy :

  1. brak mi słów... jestem przerażona tą nietypową pomysłowością ludzi.!
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wróciłam! Cudowny post :)
    Uwielbiam Twoje posty związane z modą!

    Są granice moralności. Zwierzę to zwierzę, a nie zabawka, należy o tym zawsze pamiętać!

    xoxoxo
    Julia

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj! Nominowałam cię do Versatile Blogger Award!
    Więcej informacji znajdziesz tutaj:
    http://recenzowniamimi.blogspot.com/2013/08/witam-was-kochani-czytelnicy-d.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Uważam to za bardzo głupie -,-'

    http://onlygrape.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam!
    Mogę spróbować podjęcia się oceny Twojego bloga. Napisz mi jednak proszę, czy mam oceniać wszystkie posty, czy tylko wybrane. Czy wybrane przez Ciebie, czy te, które mnie zainteresują. I ile, jeśli tylko wybrane. :)
    Pozdrawiam,
    Bestia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie to przesada ponieważ nie przepadam za takimi robaczkami ;>
    http://mikilove47582.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czuję się komfortowo z robakami także żadna dla mnie moda. Pierścionek fajny!

    Ostatnio to dziwne rzeczy dzieją się na świecie... Podobno są bransoletki dla noworodków z dzwoneczkami... Dziwactwa! xd.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam nigdy bym czegos takiego nie zalozyla. Nie nawidze robali i pamicznie sie ich boje, dlatego wedlug mnie nawet najpiekniejsza ozdoba w polaczeniu z robalem jest okropna :)

    oliilui.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki za obserwacje, ja rowniez obserwuje :)

      Usuń

☆Dziękuję za Twój komentarz
☆Zostaw proszę link do swojego bloga - odwdzięczę się za Twoją opinię
☆Nie uznaję "obserwacji za obserwację", obserwuję tylko te blogi, które mi się podobają.