czwartek, 27 czerwca 2013

„Chociaż fotografie nie mogą kłamać, kłamcy mogą fotografować”*

W dobie Internetu robimy wszystko, aby nie dać się zapomnieć przez swoich znajomych. Dlatego coraz częściej wrzucamy zdjęcia na serwisy społecznościowe. Uznajemy, że dzień bez opublikowanego zdjęcia to dzień stracony... Kiedy już nie możemy wytrzymać bez przeglądania serwisów społecznościowych i ciągłego wrzucania na nie własnych zdjęć, jest prawie pewne, że cierpimy na syndrom zwany FOLO.


Niektórzy co chwila potrafią aktualizować zdjęcia na różnych serwisach społecznościowych, dodawać je, wysyłać wiadomości, w których proszą nas o kliknięcie „Lubię to!”. Oczywiście my mamy już tego dość – kiedy tylko wejdziemy na taką stronę, widzimy twarz kolegi czy koleżanki, którą oglądaliśmy nie tylko w szkole, ale także wczoraj, na zdjęciu... Okazuje się, że coraz więcej Polaków zapada na taką przypadłość.
Według badań przeprowadzonych na trzech tysiącach osób przez Samsunga w ramach planu wprowadzenia nowego modelu aparatu, większa część ludności w Polsce cierpi na syndrom zwany FOLO. Jest to skrót od angielskiej nazwy „fear of living offline”, co oznacza „strach przed życiem offline”.
Okazuje się, że Polacy robią miesięcznie dwa miliardy zdjęć. Gdyby je wydrukować w formacie piętnaście na dziesięć centymetrów pokryłyby murawę czterech tysięcy Stadionów Narodowych.
Według danych Samsunga, sześćdziesiąt cztery procent ankietowanych, wrzuca zdjęcia na strony społecznościowe tydzień po ich zrobieniu, a dziesięć procent – tylko po sześćdziesięciu sekundach. Ponad dwadzieścia procent zrobionych zdjęć nie trafia do sieci z powodu... lenistwa.
Osoby w wieku od osiemnastu do dwudziestu czterech lat robią zdjęcia przede wszystkim sobie, jednak to więcej dziewcząt niż mężczyzn wykonuje autoportrety oraz częściej fotografuje swoje zwierzęta.
Wyżej wymienione badanie, oprócz Polski, objęło Francję, Włochy, Hiszpanię i Niemcy. Okazuje się, że każdy mieszkaniec danego kraju ma swoją ulubioną pozycję do zdjęć. I tak jedna czwarta Francuzów puszcza oko do obiektywu, ich południowo-zachodni sąsiedzi robią tak zwany „dzióbek”, a Włosi –„ jazz hands”, czyli wyciągają ręce tak, jakby chcieli przybić „piątkę”. Polacy oraz Niemcy pokazują palcem w obiektyw.
Z coraz częstszym zjawiskiem wrzucania zdjęć na strony internetowe maleje używanie tradycyjnych albumów. Okazuje się, że tylko jedna czwarta Polaków jeszcze je użytkuje.
Oprócz tego robimy zdjęcia swoich pupili czy jedzenia jeszcze przed skonsumowaniem go i wrzucamy gdzie popadnie. Czy to na Fotobloga, czy Instagram... Ale komu to potrzebne? Wydaje mi się, że znajomy przeżyłby spokojnie, gdyby nie wiedział, co jedliśmy na kolację.

* Autorem cytatu jest Lewis Hine.

Źródła tekstu: Trójka – polskie radio, nowe-technologie-s.newsweek.pl, fotoblogia.pl, tech.wp.pl

Źródła zdjęć: weheartit.com, stylowi.pl

8 komentarzy :

  1. Zgadzam się! Ilu ja mam znajomych, którzy co chwila wstawiają nowe zdjęcia. Nie mam nic przeciwko, jeżeli coś wnoszą, np. kilka zdjęć z wakacji. Jednak coraz częściej są to tak zwane słitfocie. Co jedzą, gdzie jedzą, z kim, jak i dlaczego akurat to. Codziennie zasypują mnie takie informacje, po co? Nie mam pojęcia...

    Pozdrawiam, Julia
    mazidla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha... chyba mam ten syndrom -.- Tylko, że ja wrzucam na bloga, ale nie zawsze mi się chce, więc chyba jeszcze ze mną dobrze :D
    Ciekawy post, powalił mnie -.-

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat lubie wrzucac zdjecia ale tez bardzo lubie ogladac je ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog, zapraszam do mnie :)

    http://patrz-w-gore.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zdjęcia, zarówno robić, wrzucać jak i oglądać. Dla mnie jest to genialna pamiątka na stare lata :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Taak to trochę dziwne kiedy na facebook-u widzę zdjęcie obiadu znajomego.. Haha najwidoczniej niektórych to ciekawi. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy post, szczerze mówiąc dał mi trochę do myślenia, bo nigdy tak szczegółowo nie zastanawiałam się nad tym tematem ;)
    charlie, http://charlie-fotografia.blogspot.com/ mój blog również o fotografii

    OdpowiedzUsuń
  8. Ulubiona pozycja? Heheh, chyba każdy ją ma!

    lekkiebzdury.blogspot.com
    LB wracają!

    OdpowiedzUsuń

☆Dziękuję za Twój komentarz
☆Zostaw proszę link do swojego bloga - odwdzięczę się za Twoją opinię
☆Nie uznaję "obserwacji za obserwację", obserwuję tylko te blogi, które mi się podobają.