niedziela, 14 kwietnia 2013

O czkawce słów kilka...

Ta przypadłość pojawia się w najbardziej nieodpowiednich momentach – na ważnej kolacji, spotkaniu, randce, a nawet w autobusie czy tramwaju. Dlaczego? Co jest tego przyczyną?


Czkawka to skurcze przepony i mięśni oddechowych klatki piersiowej powodujący wdech z jednoczesnym zamknięciem głośni (część krtani), co wywołuje charakterystyczny odgłos.
To, że czkawka pojawia się w nieodpowiednich sytuacjach, ma swoje logiczne uzasadnienie: spożywając potrawy ostre czy suche, bardzo zimne lub gorące, w wypadku spożywania alkoholów, jedząc i mówiąc jednocześnie, połykając duże kęsy, stresując się przed klasówką czy biegnąc na autobus, jesteśmy narażeni na czkawkę.
Mając do czynienia z niemowlakiem zapewne zauważyliście, że dość często czka. Jest to naturalne: dziecko, ćwicząc w łonie matki oddychanie przeponą, musi mieć zamknięty wylot tchawicy, inaczej wody płodowe mogłyby dostać się do płuc i płód udusiłby się. Po narodzeniu niemowlę nie przyzwyczaiło się jeszcze do nowego środowiska, a czkawka może wyniknąć z nieregularnych oddechów przeponą, ale także w przypadku połknięcia powietrza wraz z pokarmem, po długim śmianiu się lub w wyniku wychłodzenia organizmu.
Po operacji między innymi okrężnicy, pęcherzyka żółciowego, gruczołu prostaty czy żołądka także może występować czkawka, co wiąże się z infekcją mózgu lub zaburzeniami centralnego układu nerwowego. W takim przypadku szybka interwencja lekarza może uratować pacjentowi życie.
Czkawkę leczy się farmakologicznie (za pomocą leków) tylko wtedy, kiedy występuje podejrzenie choroby, a przyjmowane leki są sprawdzone pod względem wywoływania tej dolegliwości.
Zapewne każdy z nas zna jakieś domowe sposoby na zwalczenie czkawki. Są to między innymi:

  • wstrzymanie oddechu,

  • oddychanie do papierowej torby,

  • sprowokowanie kichania,

  • stanie na głowie,

  • zjedzenie cukru,

Ciekawą metodą jest także przestraszenie czkającego, na przykład poprzez opowiedzenie mu pewnej ciekawostki o Amerykaninie, Charlesie Osbornie, który dostał czkawki, kiedy próbował zważyć wieprza. Nie mógł się od niej uwolnić przez sześćdziesiąt osiem lat, co nie przeszkodziło mu w normalnym życiu – miał dwie żony i ośmioro dzieci. Został wpisany w Księgę Rekordów Guinessa jako człowiek z Najdłuższym Atakiem Czkawki.

Źródło tekstu: mamzdrowie.pl, poradnikzdrowie.pl, 
poradnia.pl, podręcznik do angielskiego
 Źródło obrazków: zdrowie.gazeta.pl, 
zdrowie.fit.pl, fitness.wp.pl, samozdrowie.pl

____________________
Nie pisałam tydzień i na swoje usprawiedliwienie powiem następujące słowa: egzamin gimnazjalny. Naprawdę zależy mi na jak najlepszym napisaniu go i chcę się skupić na nauce do niego, więc blog musi zejść na drugi plan. Mam pełno pomysłów na posty, ale mało czasu na ich realizację, więc dopiero 25 kwietnia możecie spodziewać się nowego postu.
Na wszelkie komentarze na pewno odpowiem, jednak już po egzaminach.
Do napisania!

17 komentarzy :

  1. Czkawka to ciężki temat :) Można też napisać komuś na czole 3 cyferki i ma zgadnąć jakie to były :) Ale to działa tylko raz :) Bo generalnie ten sposób polega na pełnym skupieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze pije wodę ale nikt mnie jeszcze nie straszył :D Nauka nie raz mnie zaskakuje, tak jak dziś.
    Przyjemny post, miłej nauki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja juz używałam roznych sposob, ale chyba cukier najlepszy, przynajmniej dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jak mam czkawkę to najczęściej zatrzymuję oddech albo mówię komuś żeby mnie wystraszył z zaskoczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ojj, ja na szczęście czkawkę mam rzadko, ale akurat ostatnio mnie to spotkało, taaaaak. szłam przez miasto zatykając ręką usta <3

    Powodzenia na egzaminie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki :)

    Bardzo Ci dziękuję za zamieszczenie baneru mojego konkursu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę świetne rady! <3
    Życzę powodzenia w nauce ;**


    Angelikaa-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że podoba się Tobie moja kokardeczka ;)
    Czyli teraz czekam na Twoje efekty pracy :D

    P.S. Zapraszam na dzisiejszy post ;) - sztuczne włosy

    OdpowiedzUsuń
  9. ja kiedyś myślałam jak się uduszę, gdy jakieś babki zastanawiały się gdzie jest przepona.. *facepalm*

    OdpowiedzUsuń
  10. Przez ostatnie miesiące, ten problem, (ku memu cholernemu szczęściu) nie odważył się mnie nękać. I dobrze zrobił, bo łomem bym przetrąciła za marnowanie mojej anielskiej cierpliwości. Nienawidzę czkawki.
    A pewna osoba w klasie ma to chyba co każdą lekcję matmy. Jest klasówka - czka, nie ma klasówki - czka.
    Nie żeby było to jakoś szczególnie wkurzające, ale po pewnym czasie może to irytować.
    Ale tylko trochę.
    Bo kiedy mi się coś takiego zdarzy, to nie chcę mieć nieprzyjemnych uwag. Dlatego warto trzymać język za zębami. LOL :D .

    Jak przygotowania do testu? To już we wtorek! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Heh, czkać całe życie, współczuję mu ;)
    Powodzenia na egzaminach!

    alexboooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. super rady.;)

    lubię czytać twoje posty<3

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej ;) w końcu zrobiłam zdjęcie mojej henny na brwiach, miałyśmy pierwsze zajęcia z henny i jeśli będziesz miała czas to zerknij do mnie i oceń czy nie wyglądam dziwacznie :D
    A po za tym chce dowiedzieć się czy masz jakiej typy filmów, które pojawią się w 2013 roku, bo zrobiłam małą listę, ale może Ty masz jakiś dobry film, na który warto pójść ;)
    Zapraszam do mnie na nowy wpisik: ilonastejbach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nienawidzę mieć czkawki.. ;o
    Jej jakbym miała przez 68 lat to bym się załamała... O_O

    http://zuuza-zuzaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. nie lubię czkawki :)
    cukier jest chyba najskuteczniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nienawidzę czkawki, niestety często mi się przytrafia :(

    zapraszam do tagu :)
    http://mazidla.blogspot.com/2013/04/tag-i-love-spring.html

    OdpowiedzUsuń

☆Dziękuję za Twój komentarz
☆Zostaw proszę link do swojego bloga - odwdzięczę się za Twoją opinię
☆Nie uznaję "obserwacji za obserwację", obserwuję tylko te blogi, które mi się podobają.