wtorek, 26 marca 2013

Obsesja papieru

Jak się okazuje, z papieru powstają nie tylko zeszyty, książki, torebki i papiery na prezenty, ale także... Ubrania!


Już w latach 60. XX wieku projektanci i artyści tworzyli kreacje z papieru, które, choć mało użyteczne i pracochłonne, były bardzo oryginalnie: Vivenne Westwood wpadła na pomysł wykonania ubrań z tapety ściennej, a inny artysta – sukni ślubnej z papieru toaletowego. Co na to polscy projektanci?
 Dwie studentki z Gdańska, Maria Kołodziejczyk i Joanna Dumanowska, postanowiły zrobić coś, co może wydawać się dość kontrowersyjne: sukienkę z papieru. Zaczęły nad nią pracować w 2007 roku, na konkurs „Obsesja papieru”, gdzie zdobyły wyróżnienie, a także... Zachwyt i podziw wielu ludzi.
Prace nad sukienką trwały trzy dni bez przerwy. Powstała ona z tak zwanego majestic antracyt, czyli papieru, który, dzięki specjalnie dodanym barwnikom czy kryształkom pokrytych cienką warstwą tlenków metalu przyciągających i odbijających światło, wygląda zupełnie jak metal, choć w istocie nim nie jest. Papier połączono metalowymi kółeczkami, dzięki czemu utworzył się delikatny, oryginalny wzór.
Co ciekawe, tę kreację można nosić! „To sukienka idealna na bankiet czy wieczorowy raut. Świetnie się układa i dopasowuje do kobiecych krągłości [...] Może kiedy wróci z Czech, ubiorę się w nią na bal”, mówi pani Joanna.
Kreacja jest wyjątkowa i oryginalna, to jedyny egzemplarz na świecie. Niestety, z racji tego, że sukienkę wykonano z papieru, może się łatwo uszkodzić czy zniszczyć.
Myślę, że nie do końca zdajemy sobie sprawę, co możemy wymyślić czy opatentować. Wyobraźnia człowieka potrafi być nieskończona, ale to on powinien o tym wiedzieć i dbać o nią i rozwijać...




Źródła tekstu: papyrus.com, kultura.wp.pl, 
cojestgrane.pl, dziennikbaltycki.pl
Źródła zdjęć: paperconcept.pl, smog.pl, 
lula.pl, artserwis.pl, dziennikbaltycki.pl

____________________
Jak widzicie zmieniam odrobinę wygląd bloga. Wiosny nie widać, ale chciałabym, aby zawitała na bloga... Nowy nagłówek też się robi, mam nadzieję, że spodoba Wam się nowy wygląd.

12 komentarzy :

  1. Kurde. A ja myślałam, że jak robię origami to wykorzystuje papier w miarę oryginalnie. Co prawda pomyślenie "a może ubrania z papieru" nie jest trudne, jednakże wykonanie musi być czasochłonne, a także mało opłacalne, bo jak już zwróciłaś uwagę, papier jest delikatnym tworzywem i byle wilgoć może go zniszczyć. I choć sam wzór sukienki bardzo mi się podoba, nie wykorzystałabym go na ubranie, ale na coś innego, choć do końca nwm na co. Ale to może moja wina, bo jestem typem chomika i zbieram wszystko co jest w miarę ciekawe, nie wiedząc dokładnie, na co to wykorzystam. Tamta sukienka z papieru toaletowego to może być tanie rozwiązanie problemu sukienki ślubnej.
    Przejrzałam kilka twoich artykułów(?) i strasznie mnie zaciekawiło to, że chce ci się szukać takich rzeczy i pisać je tak, by było prosto, zrozumiale i treściwie. Obserwuję twojego bloga mając nadzieję, na kolejne ciekawe notki.

    OdpowiedzUsuń
  2. pomyślowość ludzka nie zna granic ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowa szata graficzna bardzo ładna :)

    A ja przy okazji z prośbą, gmail mi źle coś zarchiwizował, i straciłam naszą korespondecję oraz Twój adres mailowy. Napisz do mnie proszę, bo nie wiem, czy na poczcie coś zginęło, czy coś innego...

    Pozdrawiam :)
    Cholera Naczelna z 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy bym nie pomyślała, że można stworzyć ubrania ;o

    http://zuuza-zuzaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie jest :)
    Dziękuję za szczery komentarz, krytyka zawsze jest motywująca.
    Wytknęłaś mi błędy, które faktycznie wiem, że robię i mam z nimi problem. Przecinki, zaimki. Jednak z każdym tekstem staram się to poprawić. Tekst się rozjechał i mnie sama to zdenerwowało. Próbowałam na różne sposoby to poprawić ale kurczę, nie dało się ;c.
    Jeśli chodzi o opis Nataszy, to nie wiem czy źle przeczytałaś czy co, ale jest na początku o Niej napisane, wszystko. Jak się wychowywała i w ogóle. Dwa różne światy. O to chodzi w Tej baśni. I o to, że ich marzenia wcale nie były takie sprzeczne. Dlatego światy w których się spotykali były podobne. Tylko świat Nataszy był taki cukierkowy, otwarty i dlatego ją uśmierciłam. Iwan był bardziej zamknięty tajemniczy bo wbrew pozorom to On najbardziej na wszystkim cierpiał. I wiem, że zawsze tak jest, że ta bidulka z biednej rodziny jest taka smutna i w ogóle ale tu chodzi i paradoks. To Iwan był pokrzywdzony, nie Natasza. Za dużo wymagała, za mało robiła. Sama nie wiedziała czego chce. Dlatego ta historia wygladała tak a nie inaczej.
    U mnie nowy post o książkach tym razem.
    Dodałam Twój blog do obserwowanych i ulubionych - pasek boczny.
    Jeszcze raz dziękuje za komentarz.
    Pozdrawiam gorąco <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mis się nowy nagłówek.
    twojatworczosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawie opisane, podoba mi się :)

    http://so-fucking-true.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. niesamowite, chociaż ja bym sie bała, że ta sukienka z papieru się podrze xdd

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe.
    Widzę, że zmieniłaś wygląd bloga - super wygląda! Kreatywnie!
    Pozdrawiam!

    alexboooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. niesamowite i imponujące co człowiek może wymyślić. świetny post ;)

    mbmalie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny blog.
    Zapraszam do mnie : )
    http://rooksana-roox.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nom.
    Wiosny nie ma.
    Piękna zimna tej wiosny.
    LOL. Ubrania z papieru. Z moją niezdrową tendencją do uśwniniania wszystkiego i wszystkich w promieniu pięciu metrów - raczej nie. Przynajmniej można porysować na takiej kreacji, co nie? Ta opcja jest nieziemsko kusząca : D
    Wgle ej, Polska to kraj pomysłowych ludzi. Szkoda, że nikt nie raczy tego wykorzystać.
    Za taki patent należy się wysoka nagroda pieniężna, bo kreacje są naprawdę ładne.

    Pozdrowionka z Warszawy Zachodniej!

    OdpowiedzUsuń

☆Dziękuję za Twój komentarz
☆Zostaw proszę link do swojego bloga - odwdzięczę się za Twoją opinię
☆Nie uznaję "obserwacji za obserwację", obserwuję tylko te blogi, które mi się podobają.