sobota, 9 marca 2013

Home, sweet home

Zastanawialiście się kiedyś, w jakich domach mieszkają sławy, bogacze? Zapewne nie raz. Wiedzieliście, że na pewno luksusów tam nie brakuje. Ale jak tam jest naprawdę? Czas się przekonać.
Handlujący ropą naftową multimilioner Mukesh Ambani, tak jak każdy marzył o luksusowym domu. Jednak zamiast pobudować się na przedmieściach, gdzie powstają takie budynki, wybrał działkę w centrum Bombaju, gdzie za 1 m² płaci się dziesięć tysięcy dolarów. To dobre miejsce na siedzibę firmy, a nie dom jednorodzinny. Jednak kto ma kasę, ten rządzi. I tak Mukesh Ambani zażyczył sobie budynku o wysokości stu siedemdziesięciu pięciu metrów i dwudziestu siedmiu pięter. Nawet nazwa domu jest magiczna: Antilla, czyli Atlantyda, legendarna  wyspa pochłonięta przez morze.
Oczywiście nie obyło się bez zwykłych dla bogaczy luksusów. I tak powstało lotnisko dla helikopterów, bo przecież taki człowiek jak pan Ambani nie może stać w korkach, których na pewno w centrum Bombaju są kilometry, apartament dla gości, kilka basenów, zarówno otwartych jak i zamkniętych, spa, siłownia, wiszące ogrody, sala balowa, kino z pięćdziesięcioma miejscami, ponadto jest także sześciopiętrowy parking, warsztat i myjnia, a także tak zwany panic room, w którym można się schronić w wypadku ataku terrorystycznego. Nie trzeba także biegać po schodach! W willi jest dziewięć wind.
Antillę zbudowano przede wszystkim ze stali i szkła. Ten budynek jest najdroższym „domkiem jednorodzinnym” – wyceniany jest na około dwa miliardy dolarów, czyli mniej więcej sześć miliardów trzysta dwadzieścia milionów złotych polskich.
Innym, znany trochę bardziej bogaczem jest Bill Gates, twórca Microsoftu. Mieszka on w willi wartej sto pięćdziesiąt milionów dolarów zwanej Xanadu budowanej przez siedem lat. Posiadłość zajmuje dwa hektary powierzchni. Znajduje się nad jeziorem Washington, w USA. Na same podatki pan Gates może wydać nawet milion dolarów. Warto wspomnieć, że dom ma zapewnioną całodobową ochronę.
        Na Xanadu składa się siedem sypialni, dwadzieścia cztery łazienki, sześć kuchni, duża biblioteka, gdzie znajduje się między innymi Kodeks Leicester, czyli zbiór notatek Leonarda da Vinci oraz inne białe kruki czyli rzadkie egzemplarze książek lub publikacji. Jest także sala fitness, basen z podwodnym systemem audio oraz trampoliną. W Xanadu można także zorganizować konferencje biznesowe, wystawne kolacje na sto pięćdziesiąt osób, czy bale dla dwustu gości.
Dom jest bardzo inteligentny, jeśli oczywiście można tak powiedzieć o budynku. Dzięki małej przypince, którą noszą domownicy, system ich lokalizuje. Dlatego na przykład telefon dzwoni tylko w pomieszczeniu, w którym dana osoba się znajduje. Ponadto, kiedy Pan Gates zmęczony wraca z pracy, już czekają na niego kąpiel, ciepły ręcznik i szlafrok, a w kuchni świeża kawa czy herbata. System identyfikuje daną osobę, wybiera sposób natężenia i kolor światła, temperaturę, zapach w pokoju, muzykę, a także ulubione obrazy, które wyświetla na ścianach domu.
Mała ciekawostka: za każdą klamkę Bill Gates zapłacił dwa tysiące dolarów, ponieważ każda z nich jest jedyna w swoim rodzaju, wręcz unikatowa.
Oryginalnie wygląda dom słynnego projektanta mody, Pierre’a Cardina. Jego La Maison Bulle, czyli Bąblowy Dom, nie ma zapewne ani jednej prostej ściany i – przynajmniej dla mnie – wygląda jak jakiś zwariowany park rozrywki. 


Źródła tekstu: bryla.gazetadom.pl, nt.interia.pl, amazing-pictures.blogspot.com, architektura.trendz.pl, własne obserwacje
Źródła zdjęć: worldfullofart.blogspot.com, domygwiazd.wordpress.com, cenebit.pl, pl.lotr.wikia.com, static2.platine.pl, miejsca.net, inteligentnydom.zafriko.pl 

____________________


 Ostatnio coraz bardziej się rozpisuję. Mam nadzieję, że Wam to nie przeszkadza...
65 obserwatorów? Wow, tego się nie spodziewałam. Dziękuję.
Miałabym prośbę: otóż jeśli już komentujecie, to piszcie swoją opinię. Nie musicie pisać rozprawki czy eseju, ale naprawdę, wysilcie się choć trochę, bo kiedy czytam: "fajny blog, obserwuję i liczę na rewanż: abc.blogspot.com", to robi mi się przykro. A jeszcze bardziej w momencie, kiedy odwiedzam kilka blogów, a tam jest taki sam komentarz jak u mnie. To nie jest przyjemne, naprawdę. I myślę, że dla innych bloggerów również.
Ale może wymagam za wiele? Ludzie są jacy są i tego nie da się naprawić... A może boją się wyrażać swoją opinię i wolą pozostać w cieniu? Nie bójcie się, Internet to miejsce, gdzie można być sobą i – przynajmniej ja – za poglądy inne niż moje nie pogryzę.
Więc w tym miejscu chciałabym podziękować wszystkim, którzy wyrazili swoją opinię na jakiś temat. Czy to na moim blogu czy na jakimkolwiek innym. Jesteście wyjątkowi.

12 komentarzy :

  1. Oj zgadzam się z Tobą w 100%. Gdy widzę, że ktoś napisał u mnie na blogu jakiś komentarz, od razu się uśmiecham, niestety, gdy je czytam często mam ochotę wyłączyć komputer. Spokojnie z 50% komentarzy polega na wypromowaniu własnego bloga. Najgorsze jest to, że często Ci ludzie nawet nie czytają posta. Jest to wg mnie okropne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z tobą ;) no niestety są też płytcy ludzie, który nie czytaja czyichś postów, a wymagają aby inni czytali ich posty.. i czy to jest sprawiedliwe? oczywiście, że nie ;) a przecież to nie boli najpierw przeczytać notkę przed dodaniem posta ;) a tak właśnie... ten post jest świetny... ;) a te domy zadzwiające ;) to mi się w głowie nie mieści ile ludzie mogą mieć kasy... ;) mam jeszcze pytanie do PolishFanPiano czy mogłebyś podać adres do swojuego gloga? ten komentarz był mądry i po nim widać, że na pewno ciekawie piszesz na blogu i z największą chęcią go poczytam
      ----------------------------------------
      a w wolnej chwili zapraszam wszystkich zaimteresowanych do mnie ;) http://oliilui.blogspot.com/

      Usuń
  2. Co do pierwszej części posta - wszystkie domy robią wrażenie, zwłaszcza ten pierwszy. Ten ostatni, Cardina to wcale nie wygląda jak dom ;o Dla mnie to wygląda jak jakiś gigantyczny aquapark niż na dom. Co do drugiej części posta - mam podobnie. Wchodzę na bloga, patrzę 1 komentarz i się cieszę jakbym dostała 6 z matmy. Wchodzę w komentarz " super blog, wpadnij do mnie " itp. Ja na początku blogowania i podawałam swój link do bloga w każdym komentarzu. A teraz staram się jak najwięcej pisać w komentarzu, a jak już mam pisać mało to nie podaję adresu. Przecież jak ktoś będzie chciał wejść to i tak znajdzie sposób ;) Pozdrawiam! PS trochę się rozpisałam ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się ten ostatni dom podobał niesamowicie, zaciekawiła mnie jego historia. Chciałabym w takim mieszkać.

    Ja zawsze staram się pisać co czuje w związku z postem ewentualnie informuje, że obserwuje. Szczyt lenistwa jeśli się napisze na paru blogach te same komentarze.

    Agnes-intuicja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, myslalam ze wyglada to troche inaczej :)
    4 zdjecie wyglada komicznie :)
    www.tanecznedusze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowite te "domy" najbardziej podoba mi się ten, który dostosowuje się do domowników ♥

    zuuza-zuzaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne te domy ;] Ja choćbym byla jakas tam slawa nie chcialabym duzego domu tylko taki przytulny maly :)
    zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałaś nominowana d Liebster Awarads. Szczegóły u mnie na blogu http://szkolnaastylowaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze to spodziewałam się czegoś innego xd Jestem zaskoczona. Bardzo podoba mi się dom Billa *.*

    Obserwuję i liczę na rewanż ;>
    Imagine-Day.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale ja lubię pisać eseje -____- i nadal będę to robić .o. ! Bosze, kocham się rozpisywać i jeszcze na temat piszę. Czego chcieć więcej, hm? HM? Dobra, przesadzam.
    Chciałabym mieszkać w centrum Bombaju, no po prostu rozkosz. Walić korki, tam musi być cholernie dużo sklepów. Z cuchami. Z kosmetykami. Z ołówkami. Z drobiażdżkami. Aaaa... i jeszcze do takiego New Yorkera na helikopterze, no bosko po prostu! A Gatesik to wgle w środku lasu, nad śmierdzącym jeziorem (nie wierzę, że to nie tam te wszystkie ścieki wpływają). Tam natura. Chrzanić to. Jeśli jest kasa, to wykup kawałek gruntu w Bombaju i walnij se dom w centrum miasta. Haters gonna hate.

    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety ludzie się nie zmieniają, więc nawet tym apelem który napisalaś kończąc notkę za wiele niestety nie zdzialasz, bo jestem przekonana ze , większość którzy pisza fajny blog itp. nawet nie przeczytalo tego ;)

    Jestem trochę starsza od Ciebie i też się uczę, ale musze Ci wyznac , że wszędzie ludzie są identyczni i dzialają wg tych samych schematów, nieważne jak daleko od siebie żyjemy i jaka przepaść między kulturowa jest pomiedzy nami.

    pozdrawiam;)

    www.dessireart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. domek od Pierre'a Cardina wygląda jak nie z tej planety ;) a kilka bajerów z domu Gates'a sama chętnie zaadoptowałabym u siebie xD
    pozdrawiam,
    alabastrowapanna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

☆Dziękuję za Twój komentarz
☆Zostaw proszę link do swojego bloga - odwdzięczę się za Twoją opinię
☆Nie uznaję "obserwacji za obserwację", obserwuję tylko te blogi, które mi się podobają.